Jak traktować
Panią Serwetkę?

Mam słabość do serwetek stołowych. Są pięknym i praktycznym strojem dla talerzy i całego nakrycia, ale bywają kłopotliwe. Oto serwetkowe zasady. 

Odkąd pamiętam w moim rodzinnym domu do każdego posiłku rozkładaliśmy serwetki. Ostatnio moja trzyletnia siostrzenica prosiła o serwetkę pod swoje dziecięce sztućce. To dobra szkoła babci. Mam wielką wdzięczność wobec mojej Mamy, że uczyła nas kultury stołu nie przez wykład, ale przez praktykę codziennego rodzinnego życia, które toczyło się w jadalni. Materiałowe serwetki są bardziej eleganckie i klasyczne, niż papierowe. Nie było takich w moim rodzinnym domu, ale zawsze koło talerza leżała prosta, papierowa serwetka.

Słowo serwetka pochodzi od francuskiego serviette – czyli ręcznik. Pierwsze były o wiele większe niż te, które my znamy. Kiedyś jedzono prawie wyłącznie palcami, więc dużych rozmiarów serweta miała swoje uzasadnienie, szczególnie przy długich biesiadach.

Najlepsze miejsce dla serwetki

Ostatnio uważnie przyglądałam się temu, co dzieje się z serwetkami w restauracji, czy u znajomych na kolacji. Zauważyłam, że serwetkowe zasady sprawiają kłopoty. Zabrałam najważniejsze wskazówki.

Na eleganckich przyjęciach przy nakryciu powinna leżeć materiałowa, płócienna serwetka. Najlepiej w kolorystyce zbliżonej do barwy obrusu. Im prościej ułożona, tym lepiej. Formowanie wymyślnych figur, koszyczków czy łabędzi może wprowadzić gości w zakłopotanie i nie jest w dobrym guście. Najlepsze miejsca na serwetki to lewa strona talerza, może też leżeć na nim albo u szczytu nakrycia.

Kiedy jesteś na przyjęciu, to poczekaj aż gospodarz pierwszy sięgnie po swoją serwetkę. To znak, że i ty możesz rozłożyć własną. W tych najlepszych restauracjach niech nikogo nie zdziwi, kiedy kelner będzie chciał sam rozłożyć serwetkę na kolanach gości. To jednak niezwykła rzadkość i może dobrze, bo jest w tym jednak coś krępującego. Najczęściej serwetki rozkładamy sami i zawsze wtedy, kiedy już złożymy zamówienie.

Jak rozkładać serwetkę?

Jeśli jest dużych rozmiarów, to składamy ją na pół i zgięciem do siebie układamy na kolanach. Te mniejsze rozkładamy w całości i zawsze prawą stroną do góry. Zastanawiacie się może, a co to za różnica: prawa, czy lewa? Drobiazg bez znaczenia? A jednak nie. Bo kiedy na chwilę odejdziecie od stołu i po powrocie znów będziecie kładli serwetkę na kolanach i pomylicie strony, to pobrudzicie ubranie resztkami jedzenia, czy tłuszczem, który skapnął wam z łyżki. A przecież podstawowym zadaniem serwetki jest chronić nasze ubrania przez zabrudzeniem. Dlatego warto zapamiętać raz na zawsze  – lewą stroną na kolanach i już nie musieć oglądać serwetki z każdej strony, by ocenić, która jest zabrudzona.

Za każdym razem zanim sięgamy po kieliszek czy szklankę, to osuszamy serwetką usta. I to też ma praktyczne uzasadnienie. Chodzi o to, aby nie zostawić śladów jedzenia na szkle. Przyznacie, że brudne szkło nie wygląda dobrze i może zniesmaczyć towarzystwo. Do osuszenia ust chwytamy serwetkę za rogi i to te najbliżej krawędzi znajdujące się bliżej stołu.

Po której stronie odkładamy serwetkę?

Jeśli musimy odejść od stołu, to przepraszamy sąsiadów, a serwetkę zdejmujemy z kolan i luźną, również lewą stroną, kładziemy na siedzeniu krzesła. Dla kelnera oznacza to, że gość odszedł tylko na chwilę i nie będzie sprzątał jego nakrycia. W niektórych restauracjach kelnerzy wymieniają tak odłożone serwetki na nowe. Rozumiem to, ale możemy zrobić coś dla naszej planety, a konkretnie oszczędzić trochę wody, korzystając przez całe przyjęcie nawet z lekko zabrudzonej przez nas samych serwetki. Na przyjęciu odłożymy serwetkę na stół po lewej stronie nakrycia.

Po zakończeniu posiłku, kiedy już chcemy opuścić przyjęcie, odkładamy serwetkę po prawej stronie nakrycia. I nie próbujemy nawet składać jej do kantów. Bez ostentacji, po porostu ją odłóżmy. W niektórych poradnikach można przeczytać, że serwetkę na finał odkładamy po lewej stronie. Ja polegam na zdaniu ambasadora Tomasza Orłowskiego, który w książce „Protokół dyplomatyczny. Ceremoniał i etykieta” wskazuje jednak na prawą.

Ekspert od savoir –vivre Adam Jarczyński dzieli się jeszcze jedną bardzo praktyczną serwetkową radą. Jeśli brakuje nam miejsca z tyłu krzesła na odłożenie małej torebki, możemy ją skryć właśnie na kolanach pod serwetką. Torebki nie wieszamy na oparciu krzesła, bo może przeszkadzać kelnerom w sprawnym serwowaniu dań.

Rytuał codziennego spotkania przy stole jest dla mnie niezwykle piękny i ważny. Wagę tego bycia razem przy stole można podkreślić serwetami z monogramem. To może stać się piękną rodzinną tradycją i pamiątką.

Monogram (z gr. monos, pojedynczy oraz gramma, znak, litera) to litera lub kilka liter powiązanych kompozycyjnie. Stosowane są jako podpis, albo też znak własność. Najczęściej wyszywany jest na ubraniach – zazwyczaj na koszulach, na pościeli, ręcznikach. Literami monogramu są inicjały osoby, rodziny, firmy. Litery monogramu są ozdobne, ale niezbyt przesadnie, ponieważ główną wartością monogramu jest jego czytelność. Serwety rodzinne z monogramem i to używane na co dzień są pięknym znakiem tego, że bycie razem przy stole jest ważne, budujące i potrzebne.

Faux pas serwetkowe

  • Wtykanie serwetki za kołnierz
  • Ocieranie serwetką czoła, szminki, nosa
  • Odkładanie serwetki na stół, kiedy inni jeszcze jedzą
  • Rozłożenie serwetki zanim uczyni to gospodarz stołu, przyjęcia
  • Odkładanie serwetki na brudnym talerzy
Ambasada_dam

Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *